VII Kościański Półmaraton – 06.11.2011

To był kolejny z tych biegów, w których zaskoczyłem sam siebie 🙂 Może to akuratnie dobrane treningi, albo te nowe buty, może pogoda; cholera wie 🙂
Mądra ta cholera, zawsze wie wszystko.
No dobra, Kościan miał być tym półmaratonem w którym liczyłem na przyzwoity czas rzędu 1:27-1:28 pamiętając, że kilka tygodni wcześniej pierwszą połówkę na maratonie w Poznaniu poleciałem 1:29 z hakiem. Tak więc zejście poniżej 1:30 w końcu nie powinno było nastręczać większych problemów, chyba że kontuzja czy inny wypadek… tfu!

Kontynuuj czytanie

12 Poznań Maraton – łamanie trójki „przy okazji”?

logo-12-poznan-maratonAktualizacja, czyli w końcu po półtora roku opis zdarzenia które miało miejsce na ulicach Poznania 🙂

Kontynuuj czytanie

Dycha Drzymały – 9.10.2011

Fajna data: 9.10.11, w taki dzień można robić życiówki 🙂
Co prawie mi się udało, mimo, że totalnie nie jechałem na ten bieg po jakiś wynik.
Ot, kolejny element treningu, z założeniem że trzeba polecieć ile się da.
Wiedziałem, że jak na razie za szybko na jakieś rekordy, a tu proszę: zaledwie kilka sekund od wiosennego 39:09 z Gniezna 🙂

Kontynuuj czytanie

24 Godzinny Bieg Po Plantach – Rawicz 28-29.05.2011

Sztafety-rawicz-24h-2011O cholera zapomniałem o tym wpisie a jak miałbym nie napisać o takiej imprezie!
Powołanie na bieg 24h w Rawiczu dostałem od kolegi z Puszczykowa, Marcina 🙂 Rzucił kilka ksywek chętnych znajomych, więc stwierdziłem, że to będzie dla mnie zaszczyt móc startować w tak zacnym gronie 🙂
W dniu wyjazdu miałem mega lenia, więc musiałem użyć wszelkich sposobów żeby zdążyć na pociąg do Rawicza.

Kontynuuj czytanie

XXIV Bieg Zbąskich – 25.09.2011

Półmaraton w którym pobiegłem już trochę bardziej przygotowany, czyli po kilku wybieganiach i 4 (czterech) porządnych treningach 🙂
Wyszło lepiej niż w Pile, ale końcówka znowu dała się we znaki. Ciężko było mi biec wg założonego planu, czyli początek po 4:20/4:25 a później po 5km przyspieszać.

 

Kontynuuj czytanie

Piła – półmaraton prawdy ;) 04.09.2011

Stało się. To było silniejsze ode mnie.
A właściwie to ja byłem za słaby by coś z tym zrobić.

Bez owijania i enigmatycznego biadolenia napiszę tylko, że na początku lipca kupiłem działkę z domkiem.
I nie sądziłem że tak mnie to wciągnie 🙂 Ponieważ domek wymagał sporego nakładu pracy i zaangażowania nie tylko portfela, ale tez każdej chwili wolnego czasu, okazało się, że totalnie odechciało mi się trenować.

Kontynuuj czytanie

Luboński Bieg Uliczny 10 km – 18.06.2011

W zasadzie niewiele brakowało a bym nie dotarł na tę imprezę, ale dzięki szybkiej Corsie mojej mamy udało się 😉 Dojeżdżając na miejsce miałem nadzieję, że bieg będzie szybki, nie będzie wiało za mocno i dopisze ekipa szybkobiegaczy 🙂 Założenie było… w sumie nic konkretnego nie zakładałem, oprócz standardowej niebieskiej koszulki, nowych spodenek i starych, dziurawych już Brooksów. Niestety nie zabrałem czapeczki, więc czułem się trochę nieswojo, ale co tam… 🙂

 

Kontynuuj czytanie

V Grodziski Półmaraton Słowaka – 12.06.2011

Oj, trzeba nadrobić zaległości we wpisach 🙂
W ubiegłym roku półmaraton ten urzekł mnie swoim klimatem, strefą zawodnika i innymi przyjemnościami 🙂  Wtedy nabiegałem 1:32 z hakiem ale to był mój pierwszy bieg na takim dystansie w skrajnym upale.

W tym roku pogoda podobnie dała popalić, ale pobiegłem już mądrzej.

 

Kontynuuj czytanie

II Mistrzostwa Poznania w Crossduathlonie – 22.05.2011

Na te zawody czekałem już od kilku tygodni 🙂
Pamiętając ubiegłoroczny debiut w crossduathlonie, tym razem zamierzałem dać z siebie więcej, czując, że biegowo jestem silniejszy. Rowerowo niekoniecznie, bo zimą przepracowałem tylko jeden miesiąc na spinningu.
Kluczem do dobrego wyniku miały być buty. Dokładniej to jedna para butów. W zeszłym roku po pierwszym bieganiu traciłem sporo cennych sekund na założenie  SPD, a jeszcze więcej czasu straciłem na zmianie butów SPD z powrotem na biegowe. Tym razem kluczem miały być metalowe koszyczki na zwykłych pedałach. I z grubsza ten patent okazał się być skuteczny. Ale zacznę od początku.

Kontynuuj czytanie

„Podziel się życiem” Dzień Szpiku i III Śremski Bieg Drużyny Szpiku – 21.05.2011

To był spontaniczny wyjazd z Miłką, która biega w barwach Drużyny Szpiku 🙂
W Śremie odbywała się fajna impreza, w której promowano zdrowie i zachęcano ludzi do zgłaszania się na dawców szpiku dla potrzebujących. Oczywiście zapisałem się na listę, zrobiłem stosowne badania i zostały pobrane próbki krwi 🙂

Ale to po biegu…

 

Kontynuuj czytanie