W związku z tym że jutro będzie jutro, to wczoraj pozwoliłem sobie skończyć składanie prezentu. 
Egoistycznie.
Dla siebie 🙂
Po pracy zabrałem ją na krótki fotograficzny spacer.
Było zimno, wiało.
Kontynuuj czytanie
lut 16 2011
W związku z tym że jutro będzie jutro, to wczoraj pozwoliłem sobie skończyć składanie prezentu. 
Egoistycznie.
Dla siebie 🙂
Po pracy zabrałem ją na krótki fotograficzny spacer.
Było zimno, wiało.
Kontynuuj czytanie
lis 06 2010
Znak zapytania w tytule oznacza, że wspólnym mianownikiem tego biegu i przełajów jest chyba tylko brak asfaltu (no, prawie ;)) na trasie 🙂
Ale to świetna impreza. Robiona przez pasjonatów dla amatorów biegania. I o to chodzi 🙂
Na starcie zebrało się ponad 400 osób które miały za zadanie przebiec jedno kółko dookoła Rusałki.
Niby nic trudnego, ale jak chce się wyprzedzić kolegów z podwórka, to trzeba przebierać girkami szybciej niż w czasie szkolnej łapanki na fluoryzację.
paź 14 2010
Dziesiątego października w Poznaniu odbyły się zawody w biegu maratońskim czyli na dystansie czterdziestu dwóch kilometrów i stu dziewięćdziesięciu pięciu metrów.
Dystans ten obowiązuje od 1908 roku, kiedy to na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie ówczesna Królowa zażyczyła sobie wydłużenia dystansu o 2195 m (wcześniej było 40 km) do miejsca, w którym miała być meta olimpijskiego biegu.
paź 06 2010
Ciekawą rzecz wydał Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu.
Przewodnik „Rowerem po Poznaniu” pióra Jacka Łuczaka to całkiem spora ilość informacji na temat istniejących szlaków rowerowych w naszym mieście.
Polecam 🙂
„Poznań jest miastem o najmniejszej w Polsce ilości opadów atmosferycznych,
a jednocześnie największej liczbie dni słonecznych w roku. W stolicy
Wielkopolski jest ich średnio 205 w roku. Zbyt mała liczba opadów – z oczywistych
względów – nie jest korzystna dla zieleni, zwłaszcza tej miejskiej, ale akurat dla
rowerzystów taka statystyka powinna być niezwykle zachęcająca.”
paź 03 2010
Przyszła jesień.
Pachnąca i słoneczna, taka jaką lubię 🙂 A jesienią oprócz liści i starych samochodów sypią się również życiówki na zawodach 🙂
Tydzień przed maratonem w Poznaniu miałem zaplanowany start w jakimś biegu, tak na przetarcie i rozruszanie starych kości.
Wybór padł na pobliski bieg przełajowy w Stęszewie. Zachęcała miła kameralna atmosfera, fajne tereny dookoła i brak wpisowego przy jednoczesnych fantach typu koszulka okolicznościowa 🙂
paź 02 2010
wrz 08 2010
To było w listopadzie 2009.
Dokładnie to w połowie. Właściwie pierwszej połowie, czternastego.
Zainspirowany reklamą na Eurosporcie zapragnąłem uzupełnić szafkę na buty jakimiś lekkimi trzewikami do biegania. Dodatkowym czynnikiem przyspieszającym decyzję był fakt, że moje człapanie w październikowym maratonie w Poznaniu było słychać w państwach całego bloku wschodniego i zachodniego też. Jedynie pepiki miały dobrze, bo zagrodzili się Sudetami i Karpatami, a Skandynawowie sprytnie wykopali sobie dziurę i zalali wodą bałtycką.
…
wrz 05 2010
Zaspałem.
Tak właśnie, zaspałem.
Obudziłem się o 7:28, a samochód miałem umówiony na 7:40. Tyle że zdążyłem wziąć prysznic, i wylecieć z domu jak z procy.
Jechałem do Piły na XX Międzynarodowy Półmaraton Philips’a czyli Mistrzostwa Polski w Półmaratonie.
Wpisowe opłaciłem już dawno, ale co z tego, skoro miałem nie wystartować.
Tzn chciałem, ale rozsądek nakazywał odpuścić.
Dlaczego?
Kontynuuj czytanie
wrz 03 2010
Booo tydzień temu sporo jeździłem samochodem po Polsce i w Czechach jako pasażer. Mało ruchu w kabinie, później intensywny trening, i stało się.
Zaczęło boleć to, co rok temu – kość udowa w miednicy.
sie 21 2010
Najnowsze komentarze