Podobno nieważne jak facet zaczyna, ważne jak kończy. Na ostatni bieg drugiego Grand Prix Poznania w Biegach Przełajowych miałem plan, by zacząć mocno, pociągnąć jak długo się da i sprawdzić czy na finiszu da się jeszcze coś przyspieszyć.
maj 14 2011
maj 03 2011
Wystawianie mokrego palucha przez szybę w jadącym samochodzie by ocenić kierunek wiatru czasami kończy się fałszywym odczytem. W związku z tym dziś nie próbowałem tej sztuczki i zdałem się na mój niezawodny węch.
A ten podpowiadał, że chyba raczej na pewno, prawdopodobnie możliwe, że tak jakby całkiem realne będzie to, że na półmaratonie z Mogilna do Trzemeszna nie powieje w twarz.
kwi 17 2011
Jak miło że wraca Puchar Polski w four crossie 🙂 Tak więc chorzowska inauguracja ściganckiego sezonu 4X zapowiadała się ciekawie. Pamiętam ten tor sprzed… cholera, 3 lat!
To tam na otwarciu nowej trasy uszkodziłem sobie ten ważniejszy – prawy kciuk. To tam właśnie w nocy, w ulewnym deszczu szukałem pieprzonego noclegu przez kilka godzin. Ale to wszystko wspominam z uśmiechem 🙂
kwi 16 2011
kwi 10 2011
W tym roku nie będę się rozpisywał o tak płaskich maratonach. Po prostu na tym poziomie który w tym sezonie reprezentuję, nie ma szans na ciekawą walkę, ściganie. Gdybym zimą przygotował się do maratonów MTB, to miałbym więcej motywacji do jazdy po płaskich i nieciekawych trasach typu Murowana czy Dolsk.
kwi 09 2011
Wiatr – poziomy lub prawie poziomy ruch powietrza względem powierzchni ziemi. Wiatr wywołany jest przez różnicę ciśnień oraz różnice w ukształtowaniu powierzchni.
Miało przestać wiać przed startem ale wróżki od pogody tym razem wzięły nie te wspomagacze co zawsze.
Dmuchało jak ta lala, więc bieg był porywisty, zmienny i czasem nawet jak w mordę strzelił (patrz filmik poniżej).
kwi 03 2011
Założenie na ten bieg było takie: zejść poniżej 1:30 a będę zadowolony 🙂
I udało się 🙂
Pierwsza „dycha” pękła w nieco ponad 40 minut, czyli super. Lecieliśmy ze Słonikiem tempem w granicach 4:00 na kilometr czyli takim, jakie było w Pile w zeszłym roku. Wtedy nabiegałem 1:25:01 i to była życiówka. Teraz jednak taki wynik był niemożliwy do poprawienia.
mar 19 2011
lut 26 2011

Ponieważ w sobotni poranek prawie przewróciłem się o leżącą obok łóżka kartę SD, postanowiłem w ramach rewanżu zabrać ją na spacer 😉
Akurat tego dnia na Rusałce odbywał się piąty bieg drugiego Grand Prix w biegach przełajowych.
Efekt tej wspólnej wyprawy zobaczysz poniżej:
lut 18 2011
Jak co roku w urodziny strzelam sobie jakieś zdjęcie. Tym razem 17 lutego zrobiło się biało na dworze…
Ale zimą?
Śnieg???
Cóż, zakasałem rękawy i do roboty!
Najnowsze komentarze