10 km w Słupcy – słońce, duchota, ulewa i grzmoty – 7.08.2010

robert-zabel-slupca2010Bieg Św. Wawrzyńca w Słupcy. Dystans 10 km.
Udało się 🙂
Wyjechać na ten bieg, szczęśliwie dojechać, wystartować i wrócić.
I życiówkę zrobić 🙂
A nie zapowiadało się zbyt różowo…

Kontynuuj czytanie

MTB Marathon Murowana Goślina 2010

Słońce przypiekało od rana więc smażenie jajek na masce sejczento poszło szybciej niż zwykle.  Teraz już wiem, że to szamańskie obrzędy spowodowały ostatnio taką pogodę. Bo jak ludziom mózgi parują, to na wyborczej kulminacji 4 lipca skreślają pierwsze lepsze nazwisko z brzegu.
A nie, sorry… wypad z tą polityką, miało być o maratonie.

Kontynuuj czytanie

I Cross Dziewicza Góra

Poranek. Słońce zagląda wesoło do pokoju. Chyba jeszcze wcześnie, więc robię kawę i wracam do łóżka.
O 10:00 mam start w biegu na Dziewiczą Górę (10,8 km) w Owińskach. Jakoś chwilkę przed 9:00 sprawdzam jeszcze w internecie gdzie dokładnie mam dojechać.
Ku mojemu przerażeniu w regulaminie biegu odnajduję zapisek: „Wydawanie numerów startowych w dniu zawodów do godz. 9:30.”
Dawno tak szybko się nie zbierałem do wyjazdu. Biorę szosówkę i wyjeżdżam z uliczki z nadzieją, że wiatr będzie pomyślny…

Kontynuuj czytanie

MTB Marathon Międzygórze 2010

Moje nastawienie do tego maratonu było dziurawe jak przerdzewiały durszlak. Wiedziałem, że trasa jest prosta technicznie i siłowa, a braki treningu rowerowego pogłębiały tylko przeczucie, że nie mam co liczyć na dobry wynik.

Pogoda zapowiadała się przyzwoicie, nie padało a nawet wychodziło słońce. Nocleg pod Lądkiem Zdrój za 15 zeta miodzio! Chętnym podam adres, ale nie pchać się! Miejsc jest tylko 20 😉
Kontynuuj czytanie

Promno BnO

Szosówką do Promna na 6GP HKS Hades w BnO.

….

Kontynuuj czytanie

Wildecka Dziesiątka

Leniwy, sobotni poranek z laptopem i kawką 🙂

Po chwili od połączenia z internetem, dokopuję się do skrzętnie ukrytych informacji, jakoby na Wildzie miał odbyć się bieg na 10 km przy okazji II Festynu Wildeckiego. Na szczęście start jest o 14:00 więc mogę w spokoju delektować się pyszną kawą 🙂

 

Kontynuuj czytanie

I Grand Prix Poznania w biegach przełajowych vol. 6

„Sun is shining
the weather is sweet
make you want to move
your dancing feet”

tak kiedyś śpiewał Bob Marley. I chciałbym tak samo śpiewać jadąc na start popołudniowego, ostatniego już w Grand Prix Poznania biegu przełajowego na Rusałce 🙂

Kontynuuj czytanie

Półmaraton Słowaka w Grodzisku Wielkopolskim 2010

Czyli 21,097 km człapania w słońcu 🙂

Miałem jechać rowerem do Grodziska, ale dzięki uprzejmości dwójki z ekipy KB Maniac: Magdy i Michała udało mi się załapać na transport samochodem 🙂

Nie będę się rozpisywał na temat organizacji tego biegu, bo w tej materii było perfekcyjnie i profesjonalnie czyli TIP-TOP. Wielka sala gimnastyczna z zapisami, gdzie można było się w spokoju przebrać. Z głośników było słychać praktyczne komunikaty dla zawodników. Sprawnie działający depozyt, fajna koszulka do biegania i kilka innych gadżetów, osobista gąbka i oczywiście chip na kostkę do dokładnego pomiaru czasu.

Kontynuuj czytanie

Gniezno – Bieg Europejski – 10 km

Będą dwie historyjki.
Pierwsza o bieganiu na dychę po gorącym asfalcie. I druga o tym, jak skomplikować sobie życie w restauracji 🙂

Piątek miałem wolny, więc zamierzałem wykorzystać okazję i pojechać na bieg do Gniezna który zaczynał się o 17:00.
Poranek zapowiadał piękną pogodę i miłą przejażdżkę szosówką po gorącym asfalcie.  Policzyłem trasę i wyszło 50 km, więc całkiem okej jak na rozjazd przed i po biegu.

Kontynuuj czytanie

Trening BnO – Potasze, Puszcza Zielonka

W wolny czwartek ekipa KB Maniac zorganizowała trening na mapie Trakt Poznański.

Pogoda szarobura, zapowiadająca „nie wiadomo co”, ale wskoczyłem na rower i ruszyłem w stronę Owińsk.

Kontynuuj czytanie