V Maraton Karkonoski – Mistrzostwa Świata w Długodystansowym Biegu Górskim

Maraton-Karkonoski-2013-logoPrzy okazji V Maratonu Karkonoskiego odbyły się Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Polski w Długodystansowych Biegach Górskich. Nie mogłem odpuścić takiej okazji, by wystartować z najlepszymi góralami, i jak tylko pojawiła się dodatkowa tura zapisów, od razu skorzystałem z szansy 🙂 A w ogóle to lubię wracać do Szklarskiej 🙂

Kontynuuj czytanie

Migawki z bieszczadzkich wakacji 2012

DSC_2726-Bieszczady-ZabelPrzy okazji rozmyślań na temat tegorocznego Rzeźnika przypomniało mi się, że gdzieś mam fotki z Bieszczad w których byłem pierwszy raz w życiu latem 2012.
Piękne góry. W wielu miejscach ciche, puste. Pamiętam miłe chwile gdy gdzieś na szlaku ludzie pokrzykiwali dopingując mnie do wysiłku, albo przyjaźnie zagadywali, najczęściej pytając o bieganie. Dziwne, co nie? 😛
W sumie w Bieszczadach zaliczyłem 4 wybiegania czyli około 75 km oraz trzy wycieczki piesze. Fotki z tych eskapad wklejam poniżej. Aha, na pierwsze wybieganie po połoninie Wetlińskiej zabrałem lustrzankę z rybim okiem. Dla tych widoków warto było 🙂 Kontynuuj czytanie

Rajd Konwalii 2013

rajd-konwaliiNa Śnieżnych Konwaliach wygrałem darmowy start na letni rajd organizowany przez sympatyczną ekipę z Moch. Szkoda było nie skorzystać, ale długo się wahałem, bo w ten sam weekend rozgrywała się trzydniówka BnO w Limanowej Limanowa Cup.

Kontynuuj czytanie

Szaga 2013

W zasadzie do samego końca nie byłem zdecydowany, czy tegoroczną Szagę pobiec na 100 km czy 50 km. Z jednej strony trzeba w końcu kiedyś zrobić „setkę” w nocy, z drugiej strony ślepy jestem jak kret i bieganie po krzakach po ciemku jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie udało mi się jednak uzbierać kasy na odpowiednie halogeny, więc została „pięćdziesiątka”. Poza tym za dwa tygodnie Maraton Karkonoski, więc nie będę przeginał 🙂 Jak się okazało, nawet Trasa Piesza 50 km (TP50) tego dnia była poza zasięgiem…

Kontynuuj czytanie

XXXII Wawel Cup 2013 czyli pięć dni ścigania w BnO

logo-Wawel-Cup-201332. edycja Pucharu Wawelu. Na tej imprezie po prostu trzeba być. A tym bardziej, ze z klasycznej trzydniówki, od tego roku kultowy „Wawel” zmienił się w pięciodniówkę! Czyli dwa dni więcej biegania. I nie tylko 😉

Nie będę się rozpisywał, bo mam do nadrobienia sporo zaległości na blogu (kto ich nie ma ;)), więc starym zwyczajem wypunktuję co ważniejsze spostrzeżenia z wyjazdu 🙂 Kontynuuj czytanie

4 Maraton Gór Stołowych 2013

Paweł WichłaczNie nie, nie pojechałem na ten maraton się ścigać, tylko towarzysko 🙂 Pomóc trochę przy oznaczaniu trasy, porobić zdjęcia, pobiegać po górkach i się dobrze bawić 🙂 Większość z tego planu udało mi się wykonać, jedynie mały zgrzyt powstał przy robieniu treningu. Mianowicie nadwyrężyłem prawą stopę w okolicy kostki…

Kontynuuj czytanie

III Puchar Polski Północnej BnO – Borne Sulinowo 2013

logo-Borne-Sulinowo-BnOSpontaniczny wyjazd na dwudniówkę do lasów w których jeszcze nie biegałem 🙂  Fajnie wyszło, bo teren przyjemny, kameralna atmosfera znajomi z kosmosu i łączona kategoria M35-40. Trasy trochę biegowe, choć zdarzyło się kilka ciekawych przelotów, i udało mi się zrobić kilka błędów 🙂 Ogólnie czilałtowy, towarzyski wyjazd z elementami wyścigowymi, mrówkami, ośrodkiem PRL w Bornem Sulinowie, zwiedzaniem Szczecinka, dylaniem na koncercie Kultu, mega zapiekanką, objazdówką jeziora Trzesiecko, i innymi atrakcjami 😉

Kontynuuj czytanie

XXV Puchar Ślęży w BnO

LOGO_puchar_slezy_2013Dwudniówka pod Ślężą to jest to. Chociaż fajniej by było spędzić w tej okolicy więcej czasu, to i tak warto było bryknąć pod magiczną górę. Mam duży sentyment do tych okolic, więc cieszyłem się na ten wyjazd. Sobotni słoneczny poranek zapowiadał piękną pogodę. Na miejsce dojechaliśmy „na styk” czyli o godzinie 15, przy czym zawody rozpoczynały się o… 15 🙂 Kontynuuj czytanie

X Bieg Rzeźnika

bieg-rzeznika-2013W skrócie:

byłem, ukończyłem. Z Iwoną zrobiliśmy to w czasie 10:14:54 i zajęliśmy 2 miejsce w parach MIX (11 w OPEN). Umierałem na połoninie Wetlińskiej, odżyłem na Caryńskiej. Znaleźliśmy jedno piwo i duży batonik Nutrenda, nówkę funkiel, nieużywany.
Aha, przed startem i w trakcie biegu miałem gorączkę.
I tyle 😉

II Bieg Dąbrówki

logoKurcze, ciężki weekend 🙂 Rano miałem startować w Poznaj Poznań z Mapą ale Rzeźnik tuż tuż, więc nie ma co igrać z ogniem. Dodatkowo szykował się wyjazd na bieg do Dąbrówki, więc musiałem odpuścić poranny start na Cytadeli i pojechałem na skądinąd sympatyczny bieg kilka kilometrów za granicę Poznania 🙂

Kontynuuj czytanie